Jak chcesz brzmieć?

Nie pytam o sprzęt, tylko o Ciebie. O to, czy chcesz, żeby Twój głos był tłem, czy żeby niósł emocję. Każdy potrafi nagrać — ale tylko nieliczni potrafią naprawdę zabrzmieć.

Zacznij brzmieć lepiej

Suno.ai vs Aisonggenerator.io: Kto rządzi w generowaniu muzyki AI? Czy AI potrafi stworzyć hit, który podbije scenę, czy to tylko chwilowa zabawka?

Published by dobrypoziomdzwieku on

Suno.ai vs Aisonggenerator.io: Kto rządzi w generowaniu muzyki AI?

Suno.ai vs Aisonggenerator.io: Kto rządzi w generowaniu muzyki AI? Czy AI potrafi stworzyć hit, który podbije scenę, czy to tylko chwilowa zabawka?

Cześć! Z tej strony Marchewa, a ze mną mój osobisty AIAsystent, który dba o to, żeby na blogu nie było nudy. Dziś na warsztat bierzemy temat, który elektryzuje świat dźwięku bardziej niż zwarcie w studiu: generowanie muzyki za pomocą sztucznej inteligencji. Pamiętam, jak kiedyś myślałem, że to czysta fantastyka, a dziś? No cóż, sami zobaczcie!

Pewnie już słyszeliście o tym, że AI zaczyna pojawiać się wszędzie – od tworzenia obrazków, przez pisanie tekstów, aż po… komponowanie muzyki. I tu pojawia się pytanie, które zadaje sobie pewnie niejeden z Was, lektorów, podcasterów czy realizatorów: czy to jest przyszłość, czy tylko chwilowa moda, która zaraz zniknie jak bańka mydlana? Ja sam, mimo że w dźwięku siedzę już piętnaście lat i czuję się w tym świecie swobodnie, też musiałem się w to zagłębić. Trzeba być na bieżąco, żeby nie zostać w tyle jak dinozaur w erze smartfonów. A jako osoba niewidoma, tym bardziej doceniam, jak technologia może otwierać nowe drzwi i dawać nowe możliwości.

Zacznijmy od podstaw. Czym w ogóle są generatory audio AI? Wyobraźcie sobie, że macie w kieszeni orkiestrę, chór i studio nagraniowe. I to wszystko działa na polecenie, bez marudzenia i przerw na kawę! W skrócie: to programy, które za pomocą algorytmów i gigantycznych baz danych uczą się, jak brzmi muzyka. Potem, kiedy im powiecie, co chcecie, starają się to zagrać. To trochę jak superinteligentny DJ, który ma w głowie wszystkie piosenki świata i potrafi je połączyć w coś nowego na podstawie Waszych wytycznych. Ale spokojnie, to nie jest tak, że wystarczy kliknąć i macie nowy album, który sprzedaje się lepiej niż świeże bułki w sobotę rano.

Przez ostatnie miesiące bawiłem się tymi narzędziami, testując różne opcje i wierzcie mi, nie raz sam łapałem się za głowę, kiedy z głośników leciały jakieś kosmiczne dźwięki, które miały być „relaksującą melodią do pracy”. Ale do rzeczy. Po co nam takie narzędzia? Odpowiedź jest prosta: żeby zaoszczędzić czas, pieniądze i nerwy!

  • Szybkość: Potrzebujecie podkładu do podcastu? Jingla do reklamy? Muzyki do filmu? Zamiast szukać po bibliotekach muzycznych albo wynajmować kompozytora (co, umówmy się, potrafi sporo kosztować), możecie wygenerować coś w kilka minut. Oczywiście, jakość może być różna, ale to już inna historia.
  • Kreatywność: Czasem brakuje weny, prawda? AI może być iskrą, która rozpali Wasz kreatywny ogień. Możecie eksperymentować z gatunkami, instrumentami i nastrojami, o których nigdy byście nie pomyśleli. To jak mieć nieskończoną piaskownicę do zabawy dźwiękiem.
  • Dostępność: Dla wielu osób, które nie mają doświadczenia w kompozycji czy grze na instrumentach, AI otwiera drzwi do świata tworzenia muzyki. To bardzo ważne, bo demokratyzuje proces twórczy. Nagle każdy może spróbować swoich sił, co jest niezwykle pozytywne. Pomyślcie o twórcach treści, którzy potrzebują oryginalnej, a jednocześnie łatwo dostępnej muzyki.

No dobra, a teraz przejdźmy do konkretów, czyli do dwóch zawodników, którzy staną dziś w ringu: Suno.ai i Aisonggenerator.io. To trochę jak wybór między dwoma świetnymi samochodami – oba są super, ale każdy ma coś innego pod maską.

Suno.ai: Król krótkich form czy przyszłość całych utworów?

Suno.ai to narzędzie, które ostatnio zrobiło sporo szumu. Wiecie, jak to jest z nowymi technologiami – najpierw wszyscy patrzą z dystansem, a potem nagle bach! I wszyscy o tym gadają. Suno.ai jest interesujące, bo pozwala na generowanie muzyki z tekstu. Dajecie mu tekst piosenki, opisujecie, jaki chcecie mieć styl, a ono próbuje to zagrać i zaśpiewać. Brzmi jak bajka, prawda? Ale czy tak jest naprawdę? No, tutaj zaczynają się schody.

Suno.ai powstało z myślą o ułatwieniu tworzenia muzyki dla każdego. Nie trzeba być kompozytorem, żeby stworzyć swoją piosenkę. Z tego, co udało mi się ustalić, firma Suno, Inc. ma swoją siedzibę w Cambridge w Massachusetts. Została założona przez zespół inżynierów i badaczy z doświadczeniem w dziedzinie sztucznej inteligencji i muzyki. Ich celem było stworzenie narzędzia, które przełamie bariery w tworzeniu muzyki, sprawiając, że będzie ona dostępna dla każdego, niezależnie od umiejętności. To misja „muzyka dla mas”, co mi się, szczerze mówiąc, bardzo podoba, bo demokratyzacja to jest to!

Prawne aspekty Suno.ai – kto jest właścicielem tego hitu?

No dobra, a teraz ta mniej ekscytująca, ale niezwykle ważna kwestia: prawa autorskie. Bo co z tego, że stworzycie arcydzieło, jeśli okaże się, że nie możecie z nim nic zrobić? W regulaminach i warunkach użytkowania (tak, tak, wiem, nikt tego nie czyta, ale ja, a przynajmniej mój Asystent, czyta! 😉) Suno.ai jest to dość jasno określone, choć zawsze są jakieś „ale”.

Zazwyczaj, jeśli używacie darmowej wersji narzędzia, prawa do wygenerowanych treści mogą być skomplikowane. Często platforma zastrzega sobie prawo do wykorzystywania Waszych dzieł do dalszego trenowania swojego modelu AI. W przypadku Suno.ai, ważne jest, aby sprawdzić ich oficjalne warunki użytkowania. Ogólnie rzecz biorąc, Suno zaznacza, że użytkownik zachowuje prawa autorskie do wygenerowanych treści, pod warunkiem, że są one oryginalne i nie naruszają praw osób trzecich. Jednak dla subskrybentów płatnych planów (np. Pro lub Premier) zazwyczaj oferowane są szersze prawa komercyjne. To jest kluczowe! Jeśli planujecie używać muzyki z Suno do celów komercyjnych, musicie mieć płatny plan. Inaczej może Was czekać niemiła niespodzianka. Zawsze powtarzam: lepiej dmuchać na zimne i zawsze sprawdzić regulamin.

Aisonggenerator.io: Twój osobisty twórca hitów?

Aisonggenerator.io to kolejny gracz na tym polu, który ma swoje mocne i słabe strony. Choć może mniej znany niż Suno, również oferuje ciekawe możliwości. Jak sama nazwa wskazuje, skupia się na generowaniu piosenek. Na pierwszy rzut oka nie widać, kto dokładnie stoi za tym projektem. To taka trochę tajemnicza postać w świecie AI. Często mniejsze projekty nie chwalą się tak bardzo swoimi twórcami, co nie oznacza, że są gorsze. Czasem to właśnie te niszowe narzędzia potrafią zaskoczyć.

Prawne aspekty Aisonggenerator.io – co z moimi hitami?

Jeśli chodzi o prawa autorskie do treści generowanych przez Aisonggenerator.io, tutaj też musimy być czujni. Bezpośrednie informacje o ich zespole są trudne do znalezienia. Zazwyczaj w tego typu serwisach, jeśli nie ma wyraźnego zastrzeżenia o przeniesieniu praw autorskich na użytkownika, platforma może rościć sobie jakieś prawa do wygenerowanych treści. Trzeba dokładnie sprawdzić ich warunki użytkowania, bo tam wszystko jest napisane, choć często drobnym drukiem. Przeglądając ich stronę, widzę, że również oferują plany subskrypcyjne. Zwykle w takich przypadkach to właśnie płatne plany dają pełną swobodę w komercyjnym wykorzystaniu muzyki. Pamiętajcie, brak informacji to też informacja – i często zła informacja. Zawsze upewnijcie się, że macie czystą sytuację prawną.

Porównując te dwie platformy, widać, że Suno.ai stawia na prostotę i dostępność, co jest super dla początkujących. Aisonggenerator.io może oferować nieco inne podejście, ale bez głębszej analizy trudno ocenić, który z nich jest lepszy. To tak jak z mikrofonami – jeden będzie idealny do wokalu, drugi do bębnów. Kwestia gustu i potrzeb.

Pamiętajcie, że generatory audio AI to nadal młoda technologia. Nie oczekujcie, że za pierwszym razem wygenerujecie „Bohemian Rhapsody”. To narzędzie, które wspomaga kreatywność, ale nie zastąpi człowieka. Jeszcze nie! Choć czasami, jak słyszę, co te AI potrafią, to sam mam ciarki! Ale to nie znaczy, że realizatorzy czy lektorzy są skazani na bezrobocie. Wręcz przeciwnie! To otwiera nowe możliwości, by tworzyć jeszcze więcej i jeszcze szybciej.

Prompt – to nie tylko słowa, to instrukcja dla artysty AI!

Dobra, skoro mamy już za sobą przegląd generatorów i kwestie prawne, przechodzimy do esencji, czyli do… promptów! To nie jest tak, że wrzucicie do AI „zrób mi piosenkę o miłości” i nagle dostaniecie utwór, który powali na kolana. To tak nie działa. To jak z gotowaniem – jak rzucicie do gara same składniki bez przepisu, to wyjdzie… no właśnie, coś niejadalnego.

Długo szukałem odpowiedniego przykładu, który pokaże Wam, jak odróżnić prompty dobre od tych, które nadają się do kosza. Jeden z nich, który osobiście wymyśliłem i testowałem, z pozoru wyglądał jak lista zakupów do sklepu muzycznego, a okazał się instrukcją dla AI. To był ten moment, kiedy poczułem, że to jest to!

Anatomia promptu doskonałego: Jak to ugryźć, żeby AI „zrozumiało”?

Zobaczcie ten prompt. Na pierwszy rzut oka – długi, skomplikowany. Ale uwierzcie mi, każde słowo ma tu znaczenie. Przeanalizujmy go krok po kroku:


style=energy Polish synth-pop / with elements love romance mid 1988s with elements cosmos
tempo=tempo [150 BPM)
instruments=synth Casio energetic solo wave synth, with delay effect and vibrato sounds laser, bright synth leads, slap bass, gated drums, claps, arpeggiated keys, vocoder accents
vocal=male with delays effect, litle whispers voice with romantic phrasing, slight nasal tone
mood=romantic, catchy, kitschy but charming
theme=teenage love, night drives, walkmans, dreams and heartbreak
structure=Intro – Verse – Chorus – Verse – Chorus – Synth Break – Chorus harmoniser vocoder robot whisper
    

Teraz rozłóżmy to na czynniki pierwsze. To jest jak przepis na idealny obiad, tylko że z dźwięków!

1. `style=energy Polish synth-pop / with elements love romance mid 1988s with elements cosmos`

  • `style=`: To jest klucz! Mówicie AI, w jakim gatunku ma się poruszać. Tutaj mamy konkret: Polish synth-pop. To od razu zawęża pole poszukiwań.
  • `energy`: Dodajemy dynamiki, chcemy, żeby utwór był pełen życia.
  • `/ with elements love romance mid 1988s with elements cosmos`: To są te smaczki! Chcemy miłości i romansu z lat 80. (konkretnie `mid 1988s`). Do tego `elementy kosmosu` – to otwiera furtkę na kosmiczne efekty dźwiękowe.

2. `tempo=tempo [150 BPM)`

  • `tempo=`: Tutaj po prostu określamy szybkość utworu. 150 BPM (uderzeń na minutę) to dość szybko, idealnie do energetycznego synth-popu.

3. `instruments=synth Casio energetic solo wave synth, with delay effect and vibrato sounds laser, bright synth leads, slap bass, gated drums, claps, arpeggiated keys, vocoder accents`

  • `instruments=`: To jest prawdziwa lista zakupów dla AI! Mówicie mu, na czym ma grać. Zamiast ogólnego „syntezatory”, mamy `synth Casio`.
  • `energetic solo wave synth, with delay effect and vibrato sounds laser, bright synth leads`: To nie tylko „syntezator”, to syntezator z konkretnymi efektami (delay, vibrato) i charakterystyką brzmienia (wave synth, laser, bright leads).
  • `slap bass`: Konkretny rodzaj basu.
  • `gated drums, claps`: Bębny z efektem „gated reverb” i klasyczne „klaskanie”.
  • `arpeggiated keys`: Rozłożone akordy.
  • `vocoder accents`: Akcenty wokalne z użyciem vocodera.

Widzicie, ile detali? To przepis na to, żeby AI wiedziało, że ma zagrać na konkretnym instrumencie z konkretnym brzmieniem.

4. `vocal=male with delays effect, litle whispers voice with romantic phrasing, slight nasal tone`

  • `vocal=`: To opis wokalu. Nie tylko „męski głos”, ale męski głos z efektem delay (echo), z lekkimi szeptami, romantycznym frazowaniem i do tego jeszcze lekkim nosowym tonem.

5. `mood=romantic, catchy, kitschy but charming`

  • `mood=`: Nastrój. Nie tylko „romantyczny”, ale też chwytliwy (catchy), kiczowaty, ale uroczy (kitschy but charming).

6. `theme=teenage love, night drives, walkmans, dreams and heartbreak`

  • `theme=`: Temat utworu. Tutaj wchodzimy w kontekst liryczny i wizualny. Miłość nastoletnia, nocne przejażdżki, walkmany, marzenia i złamane serca – to wszystko buduje spójną narrację.

7. `structure=Intro – Verse – Chorus – Verse – Chorus – Synth Break – Chorus harmoniser vocoder robot whisper`

  • `structure=`: To architektura utworu. Wskazujemy AI, jak ma być zbudowany. Nie „zrób piosenkę”, ale „zrób Intro, potem Zwrotkę, Refren, itd.”.

Widzicie różnicę? Porównajcie ten precyzyjny prompt z jakimś ogólnym: `generate love song my darling oh yeah generate button`. Co dostaniecie w tym drugim przypadku? Prawdopodobnie coś bardzo generycznego, bez polotu. Wnioski są proste: im bardziej precyzyjny, szczegółowy i bogaty w kontekst prompt, tym większa szansa, że AI stworzy coś, co będziecie mogli wykorzystać.


Praktyka czyni mistrza: Jak wykorzystać AI w codziennej pracy?

Skoro już wiecie, jak ważne są precyzyjne prompty, przejdźmy do konkretów. Jak to wszystko wpleść w Waszą codzienną pracę jako lektorzy, podcasterzy czy realizatorzy? Chodzi o to, żeby AI było potężnym sprzymierzeńcem, a nie zastępcą.

Wyobraźcie sobie sytuację: macie nagrać podcast i potrzebujecie unikalnej muzyki w tle. Zamiast przeszukiwać biblioteki, możecie spróbować wygenerować ją sami. Wystarczy, że usiądziecie i zastanowicie się nad klimatem. Przykładowo, dla podcastu o historii kosmosu, mógłbym użyć promptu w stylu: `style=ambient cinematic space drone, tempo=slow 60 BPM, instruments=deep synth pads, subtle arpeggiated sequences, celestial choir, low frequency hum, mood=mysterious, vast, awe-inspiring, theme=exploration, unknown, stars, structure=long evolving drone with crescendos and decrescendos`. W kilka minut dostaję bazę, którą mogę potem lekko podrasować w swoim DAW-ie.

Lektorzy mogą wykorzystywać AI do tworzenia podkładów demo. Zamiast nagrywać sam głos, możecie szybko wygenerować kilka wariantów muzycznych, które podkreślą charakter Waszego głosu.

Realizatorzy z kolei mogą traktować generatory AI jako nieskończone źródło sampli i inspiracji. Potrzebujecie jakiegoś dziwnego, futurystycznego dźwięku? AI może wygenerować Wam podstawową ścieżkę, którą potem poddacie obróbce.

AI to narzędzie, nie zastępca

Pamiętajcie jednak o jednej, bardzo ważnej rzeczy: AI to narzędzie, a nie zastępca człowieka. Nie zastąpi Waszej kreatywności, wyczucia estetyki i doświadczenia. Jest po to, żeby ułatwić i przyspieszyć pewne procesy. To kolejna potężna wtyczka w Waszym arsenale.

Dzięki precyzyjnym promptom możecie naprawdę kierować procesem twórczym AI. Im więcej wiecie o muzyce i emocjach, które chcecie przekazać, tym lepsze będą Wasze prompty i wygenerowane utwory.


Przyszłość jest dziś: Co dalej z AI w audio?

Gdy patrzę na to, jak dynamicznie rozwija się AI w audio, mam wrażenie, że stoimy u progu czegoś wielkiego. Mówimy o systemach, które potrafią naśladować styl kompozytorów, adaptować się do nastrojów w filmie czy generować wielościeżkowe aranżacje.

Jednym z najbardziej ekscytujących kierunków rozwoju jest personalizacja. Wyobraźcie sobie muzykę idealnie dopasowaną do głosu konkretnego lektora. AI może uczyć się Waszych preferencji i podrzucać rozwiązania, o których sami byście nie pomyśleli.

Innym ważnym aspektem jest integracja. Coraz częściej zobaczycie narzędzia AI zaimplementowane bezpośrednio w Waszych ulubionych programach DAW. To usprawnia pracę i pozwala skupić się na kreatywności.

Oczywiście, pojawiają się też wyzwania. Kwestia praw autorskich będzie nadal gorącym tematem. Jest też kwestia etyki – czy AI powinno naśladować styl żyjących artystów bez ich zgody? To trudne pytania, na które będziemy musieli znaleźć odpowiedzi.

Mimo tych wyzwań, jestem przekonany, że AI w audio to potężna siła napędowa. To nie jest zagrożenie dla ludzkiej kreatywności, ale jej wzmocnienie. Dzięki AI możemy eksperymentować szybciej i tworzyć więcej.

Pamiętajcie, że w świecie dźwięku, tak jak w życiu, najważniejsza jest adaptacja. Ci, którzy szybko opanują nowe narzędzia, będą liderami.

Na zakończenie refleksja: w świecie, gdzie maszyny uczą się tworzyć, nasza ludzka zdolność do czucia, interpretowania i opowiadania poprzez dźwięk staje się jeszcze bardziej wartościowa. AI potrafi generować, ale to Wy nadajecie temu duszę. Nikt tego za Was nie zrobi. To Wasza supermoc!

Trzymajcie się i do usłyszenia przy kolejnych dźwiękowych przygodach!

Categories: Bez kategorii